Kiedy była nastolatką chciała zachorować na jakąś ciężką chorobę. Myślała wtedy, że jest dziwna, nie rozumiała dlaczego tego chciała i wstydziła się tego. Ostatnio znalazła powód tego zboczenia, chciała żeby ktoś ją docenił i się nią zaopiekował. Znalazła powód ale już nie chciała być chora, bo jest szczęśliwa.

M. ma dobre życie.

Od kiedy zaczęły się u Niej problemy z tarczycą, jednym z najcięższych objawów jest depresja. Na początku nie wiedziała i nie znała tego uczucia. Uczucie nijakości. Ponieważ M. jest bardzo samokrytyczna myślała, że jest leniwa, niekreatywna, nieinteresująca i starała się to jakoś naprawić ale nie dało się, bo wciąż wszystko było nijakie, zupełnie bez sensu. Nie denerwujące, smutne, brzydkie czy męczące… bo prostu nijakie.

Rozmawiała z A. który bardzo ją wspierał i pomagał ale ani to ani tabletki na tarczyce nie pomagały. Stany depresyjne stały się częścią jej życia. Najcięższe dla M. było przyznanie się do słabości przed swoją młodszą siostrą. Zawsze starała się być silną starszą siostrą, na którą zawsze można liczyć i ze wszystkim sobie radzi… niestety z tym sobie nie radziła. Miała poczucie winy, że zawiodła.

Telefon od sisterki dzwonił codziennie i codziennie M. starała się wnieść radość i zainteresowanie do rozmowy ale nie potrafiła.  Codzienne telefony stały się dla niej udręką, bo uświadamiały jej, że sobie ze sobą nie radzi.

M. zmieniła dietę i jej samopoczucie zaczęło się poprawiać. Zdecydowała się powiedzieć o depresji kilku bliskim osobom. Czuła, że jeśli to wróci będzie jej potrzebne wsparcie. Żeby ktoś zadzwonił od czasu do czasu lub napisał jakąś miłą wiadomość.

Nic się nie zmieniło, wiadomość o depresji rozeszła się echem. M. była smutna i rozczarowana. Wiedziała, że potrzebuję pomocy, przyznała się do tego a nawet o nią poprosiła… bez skutku.

Podczas rozmowy o tej sytuacji, jej rozczarowaniu, A. uświadomił jej, że cały czas miała obok siebie osobę, której nawet nie poprosiła o pomoc- młodszą siostrę!

To Ona codziennie dzwoniła i motywowała M. do wzięcia się w garść.

Czasem warto zmienić punkt widzenia, otworzyć się, posłuchać innych i docenić to co mamy a nie biec za tym czego chcemy. Nie zawsze to czego chcemy jest dla nas najlepsze.

PS. Ponieważ wiem już czym jest depresja i jak trudno sobie z nią poradzić, zapisuję się na terapię.

 

A Ty jak się masz?

Posted by:mijnkleineporno

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s